Spirulina i czarnuszka

Spirulina nazywana jest „mlekiem Matki Ziemi”, bo dostarcza takiego bogactwa składników odżywczych jak mleko matek wytwarzane przez ssaki w okresie laktacji, poza tym ten rodzaj alg zawiera też kwas gammalinolenowy, który jest jednym z podstawowych składników mleka wytwarzanego przez kobiety po porodzie. Czarnuszka natomiast nazywana jest „złotem faraonów”, bo jej właściwości lecznicze, profilaktyczne i kosmetyczne znano i wykorzystywano już w starożytności. I spirulinę i czarnuszkę, np. w postaci oleju znanego pod nazwą olej z czarnego kminku, możemy spożywać na wiele sposobów, a spożywać warto, bo jako nieliczne w pełni naturalne pokarmy dostarczają one ogromu witamin, składników mineralnych, makro i mikroelementów, kwasów i enzymów regulujących i wspomagających pracę naszych organizmów. Spirulinę i olej z czarnego kminku powinniśmy wykorzystywać w ramach suplementacji naszej diety, zazwyczaj ubogiej w dobrze zbilansowane pokarmy. Tempo współczesnego życia nie sprzyja zdrowemu odżywianiu toteż w trosce o zdrowie i zachowanie pełnej witalności powinniśmy sięgać po suplementy, w przeciwnym wypadku nasze organizmy będą osłabione i bardziej podatne na choroby. Owszem możemy wspomagać się syntetycznymi tabletkami (witaminami i mikroelementami), ale tak naprawdę jedynie dodatki naturalne są w pełni i kompleksowo wykorzystywane przez nasz organizm. Jeśli do tego weźmiemy pod uwagę fakt, że suplementy takie jak spirulina i olej z czarnego kminku nie są do końca zbadane i naukowcy niemalże z dnia na dzień odkrywają kolejne zbawienne właściwości zawartych w nich substancji łatwo uznamy przewagę suplementów naturalnych nad syntetykami.